Wpływ inflacji na oszczędności i inwestycje.
Analizuje: Remigiusz Stanisławek

Inflacja za cały rok 2021: 5,1% czy 8,6%? Kto ma rację?

14 stycznia 2021 GUS opublikował komunikat o następującej treści:


Na podstawie art. 94 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 291, z późn. zm.[1])) ogłasza się, że średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem w 2021 r. w stosunku do 2020 r. wyniósł 105,1 (wzrost cen o 5,1% ).


Jednocześnie wiemy że wzrost cen CPI (także dane GUS) za rok 2021 wyniósł 8,6%.


Która wartość jest poprawna?

Przeglądając publikacje w różnych portalach znajdziemy dwie różne wartości inflacji za poprzedni rok. Co ciekawe – obie pochodzą z komunikatów GUS. O co chodzi? Cóż – są to dwie osobne wartości liczone według różnych wzorów:

  • średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych – w roku 2021 wyniósł 5,1%
  • dane na koniec grudnia 2021 wskaźnika: „Analogiczny miesiąc poprzedniego roku = 100„pokazują wartość wzrostu cen 8,6%

Na pytanie która z powyższych wartości 'bardziej’ odpowiada inflacji  bez trudu odpowiesz samodzielnie po prostej analizie.

Gotowi? Zaczynamy. Jeżeli coś jest niejasne – podziel się wątpliwościami w komentarzu.

  • Zacznijmy od pytania: czym jest inflacja za dany rok kalendarzowy?
  • Odpowiedź jest oczywista: to średni wzrost cen (koszyka dóbr z określonymi wagami) w danym roku kalendarzowym.
  • A dokładniej: porównanie cen na koniec dnia 31.12 danego roku do cen z końca dnia 31.12 poprzedniego roku
  • Przykładowo: Jeżeli koszyk dóbr na koniec roku kosztował 110 zł, a dokładnie 365 (lub 366) dni wcześniej kosztował 100 zł to oznacza że inflacja wyniosła 10%.
  • Proste i oczywiste 🙂

W ten sposób poprawnie liczymy inflację.

I poprawną wartością inflacji za rok 2021 jest wskaźnik wzrostu cen na koniec grudnia 2021 w porównaniu do analogicznego miesiąca poprzedniego roku.

Dane ze stron GUS są następujące:

Inflacja roczna na grudzień 2021 (czyli na koniec grudnia – w uproszczeniu 31.12)  to 108,6 czyli 8,6%. O tyle wzrosły ceny w roku 2021. I to jest poprawna wartość wzrostu cen koszyka dóbr.


To czym w takim razie jest „średnioroczny wskaźnik cen”?

Ta druga wartość (która absolutnie nie jest wskaźnikiem wzrostu cen) jest – jak sugeruje każdorazowo komunikat GUS – związana z ustawą o Ubezpieczeniach i Rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. I jest wykorzystywany jako element waloryzacji emerytur i rent. Ale nie jest to moim zdaniem faktyczny wskaźnik inflacji…

Więcej informacji na temat różnic między tymi dwoma wyliczeniami znajdziesz na tej stronie.


Kto ma rację?

To podsumowanie przygotowałem w związku z pierwszym komentarzem do artykułu – za który dziękuję. Uzupełnienie treści będzie lepsze w odbiorze niż długi komentarz.

No to który wskaźnik jest poprawny? Matematycznie oba sposoby na podanie inflacji są poprawne.

Podejście #1: Inflacja podana jako „średnioroczny wskaźnik cen”

GUS publikuje go tylko raz w roku (ale każdy może sobie to obliczyć samodzielnie). Wynik jest inny od inflacji 12 miesięcznej na koniec roku ponieważ – tak jak wyjaśniam powyżej jest to średnia krocząca z rocznych inflacji sprawdzanych w ostatnich 12 miesiącach. Można to interpretować w taki sposób (tu ponownie podziękowanie za komentarz) że w rzeczywistości nie wszystkie wydatki robimy 1 stycznia a kolejne po roku, tylko że są rozłożone w czasie – i w tym kontekście wydatki rodziny w ciągu roku są jakąś średnią poszczególnych zakupów – porównując każdy zakup do ceny zakupu sprzed roku od daty zakupu. Choć tu trzeba by wprowadzić jakieś dodatkowe wagi dla poszczególnych miesięcy.

Potocznie tego wskaźnika się nie stosuje – praktycznie wszyscy pokazują inflację za okres 12M z bieżącym odczytem. A „średnioroczny wzrost cen” obejmujący zakresem 24 miesiące w analizach kroczących miesięcznych byłby chyba zbyt skomplikowany do wyjaśnienia przeciętnemu odbiorcy. Stąd GUS publikuje w komunikatach prasowych jednak podejście #2 (a podejście #1 ogłasza raz w roku po to aby inna instytucja mogła użyć go do ustalenia wskaźnika waloryzacji rent i emerytur)

Podejście #2 (które ja stosuję): Inflacja 12 miesięczna za poprzednie 12 miesięcy.

Założeniem tego portalu jest analiza porównawcza inflacji do różnych instrumentów finansowych oraz wskaźników. Na przykład do lokat. Stąd bliższe dla mnie jest po prostu porównanie średnich cen sprzed roku do średnich cen z dziś. Czyli inflacja za okres 12 miesięcy.

Może Cię zainteresować...

Jest 2 komentarzy

  1. Nie można twierdzić, że porównanie grudnia’21 z grudniem’20 daje nam prawdziwy obraz całorocznej inflacji. Byłoby tak wtedy, gdybyśmy wszystkie dobra kupowali w grudniu. Zatem średnioroczna inflacja lepiej informuje o tym o ile % więcej faktycznie w danym roku wydaliśmy, a z kolei miesięczne odczyty lepiej prezentują jej trend, czyli czy jest rosnący, czy malejący.

    PS Artykuł fajnie wyjaśnia inflację 🙂

    1. Dziękuję za to praktyczne rozwikłanie wskaźnika kroczącego. W takim podejściu jest to zasadne (pozwoliłem sobie wykorzystać to w aktualizacji artykułu dodając dodatkowy wyjaśniający blok tekstu). Natomiast dla potrzeb obliczeń i porównań stosować będę inflację za ostatnie 12M dla poszczególnych np. lat kalendarzowych tak aby porównania były oparte o te same daty wirtualnych transakcji (inwestycji/lokaty czy też zakupu „koszyka inflacyjnego”).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.